Final Four
Własne doświadczenie
Cały czas jestem kibicem koszykówki, choć kiedyś moje zainteresowanie było nieporównywalnie większe. Było to prawdopodobnie związane z sukcesami Śląska Wrocław w tejże dyscyplinie. Zainteresowanie jednak pozostało i do dziś jestem w stanie zarwać noc, by obejrzeć mecz NBA na żywo. Wymaga to poświęceń i w tym sezonie zdecydowałem się na to tylko podczas fazy final four. Mecze NBA są bowiem dłuższe niż te Europejskie. Sam czas gry wynosi 48 a nie 40 minut, do tego więcej jest przerw w grze i są one dłuższe. Mecz bez dogrywki można z odtworzenia obejrzeć w około dwie godziny, pod warunkiem, że przewija się wszystkie przerwy. Spotkanie na żywo trwa dobre trzy godziny. Zwłaszcza gdy jest to mecz najważniejszej fazy rozgrywek, czyli final four, czy samego finału. Są to spotkania zwykle bardzo zacięte, co dodatkowo je wydłuża. Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę przesunięcie czasu. Mecze zaczynają się więc o 2-3 w nocy, a kończą o 5-6 rano. Nie każdy więc może sobie pozwolić na to, by oglądać je na żywo.