Final Four
The best team ever
Micheala Jordana chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Nawet moja babcia o nim słyszała. Chcąc nie chcąc, to nazwisko musiało się kiedyś obić o uszy. I to nie bez powodu. Pomijając indywidualne zdolności, styl gry i koncentracje mediów na jego osobie. Michael Jordan jest sześciokrotnym mistrzem NBA, Chigago Bulls trzykrotnie z rzędu wygrywali Final Four, robiąc przerwę na czas gdy Michael postanowił spróbować swych sił jako baseballista. Powrócił po półtora roku do uprawiania koszykówki. Bulls odpadli wtedy w play-off z Orlando Magic. Ale po roku pobili rekord i zakończyli sezon z wynikiem 72 wygranych, przegrywając 10. Zdobyli tytuł mistrza o Jordan zgarnął MVP sezonu, meczu all-star i finałów. Udowodnił tym samym, że wieku 33 lat, ciągle jest najlepszym zawodnikiem na świecie. Następny sezon był niewiele gorszy; 69 wygranych, kolejne mistrzostwo. Rok później trzecie z rzędu mistrzostwo, i szóste w ogóle, po czym Jordan ogłasza zakończenie kariery, zmienia się trener a zespól właściwie się rozpada. Prawdopodobnie długo nie będzie jeszcze tak dominującej drużyny jak Chigago Bulls w latach dziewięćdziesiątych.