Final Four
Emocje na żywo
Oglądanie sportu na żywo daje niesamowite emocje. Nie mówię tutaj nawet o śledzeniu wydarzeń na komputerze, czy w telewizji. Pojawić się w hali sportowej wśród tysięcy innych kibiców i dopingować ulubioną drużynę to niecodzienne odczucie. Zwłaszcza jeśli jest to finał final four Euroligi w koszykówce i dostało się na niego bilet przez przypadek. Sytuacja wyglądała w ten sposób, że zakład pracy mojego taty organizował wyjazd na final four właśnie, gdy ten się odbywał w Pradze. Ja i moja dziewczyna postanowiliśmy się dołączyć, nie traktując tego wypadu jednak sportowo, lecz by trochę pozwiedzać. Nie mieliśmy nawet biletów, a to nie możliwe, by na jakimkolwiek meczu final four ostały się jakieś wolne miejsca. Nie było ich w półfinałach. Okazało się jednak, że jedna osoba nie może pojawić się na finale i meczu o trzecie miejsce. Dostałem więc wejściówkę. Zupełnie niespodziewanie więc obejrzałem na żywo w hali w Pradze finał final four. Było to niezapomniane przeżycie, które do dziś wspominam bardzo dobrze.